Posts Tagged ‘dowcip’
Nawet nie spostrzegłem kiedy, odwracałem bieg Darwina. Powiedziałem: Do cholery! Do cholery, moja wina… Zbliża się moja piąta rocznica, odkąd obrałem właściwy wektor. Po co chlać? Nie znam odpowiedzi, ale wiem, że można szybko stracić głowę i żyć dalej, nawet nie wiedząc, że chodzi się bez łba z dupą na szyi… Głupie uczucie, jak zobaczy [...]
Filed under: Grafika, Język, Ogólne, Rysunek, Satyra, Społeczeństwo | 2 Comments
Tagi: abstynencja, alkohol, alkoholizm, butelka, cofanie, Darwin, dowcip, ewolucja, grafika, humor, język, pijaństwo, ryzyko, satyra, uwstecznianie, wektor, wino
Słowotok miałem znów. Ech, znów… Zdarza mi się często, o czym pisałem już w notce: “Słownik poprawnej reniferszczyzny…;-)“. To bardzo zabawne, ale i męczące… Kiedy nie można z tego powodu zasnąć do białego rana, przestaje byś śmiesznie, choć śmiesznie się zaczyna. Słowo za słowem, obraz za obrazem i kocioł taki, że mózg paruje. Dosłownie. Codziennie [...]
Filed under: Język, Ogólne, Satyra | 4 Comments
Tagi: baba, bezsenność, dowcip, frazy, głupota, humor, kawał, lekarz, logomania, noc, satyra, słowotok
Czasem riposta, bywa prosta…
Filed under: Grafika, Język, Satyra, Typografia | 1 Comment
Tagi: cięcie, dowcip, grafika, język, kartka, meandry, nożyczki, ostro, papier, riposta, satyra, słowo, typografia
Na rozluźnienie… ;-)
Z uwagi na gęstą atmosferę, która wytworzyła się na moim blogu, wrzucam specyfik na rozluźnienie… Jeżeli macie dość polityki, to u mnie jej nie znajdziecie, ha, ha, ha, bo nawet jeżeli wpadnie przez przypadek, to zostanie szybko wydalona. Przygotowałem odpowiednią pastę stomatologiczną, po użyciu której, sraczka polityczna jest gwarantowana, a żadne słowo, związane z warcholstwem, [...]
Filed under: Grafika, Język, Ogólne, Rysunek, Satyra, Społeczeństwo | Leave a Comment
Tagi: atmosfera, biegunka, czyszczenie, dowcip, grafika, język, orange, pasta, polityka, prezydent, rozluźnienie, rysunek, satyra, sraczka, stomatolog, usta, warcholstwo, żart
Dzisiejszej nocy miałem słowotok… Dopadł mnie znienacka, co zdarza mi się (niestety) dość często i nie pozwala zmrużyć oka do białego rana. Zaczęło się od rozważań nad wyczerpaniem reniferów, corocznym gonieniem po całym globie, aby rozwieźć miliony prezentów i na tę okoliczność nawiedził mnie kretyński dowcip: Przychodzi renifer do Świętego Mikołaja… – Miki? – Tak [...]
Filed under: Język, Ogólne | 11 Comments
Tagi: bezsenność, boże narodzenie, choinka, dowcip, ferie, frazy, humor, logomania, noc, odpoczynek, prezenty, renifer, sanie, satyra, słownik, słowotok, zima, Święty Mikołaj



