Posts Tagged ‘język polski’

To pora topora, bo cięcie już było. Jednym słowem: przerąbane…


Słoń pochodzi w prostej linii od Słońca. Się urodził. Po prostu. Bez końca.


Dzięcioł, zwany Dzieńciął… On nieustannie piłuje, dzieląc cień na dwoje. Sprawca dnia i nocy, który doby pilnuje.


Ów, strzępiony język piecze, kiedy rzeczesz w nim człowiecze. On siermiężnie łamie słowa. Smaży, żarzy, parzy głowa. Jest on także trwożnie zmięty, bo to język wszakże cięty. Wrażeń wiele i połączeń, że nie przeczę, iż ma przestrzeń… Uff! To sen był jednak straszny. Ciężki, brzydki, no i kwaśny. Tam i ówdzie jest nieznośnie, że nie [...]



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.