Posts Tagged ‘noc’

Dzięcioł, zwany Dzieńciął… On nieustannie piłuje, dzieląc cień na dwoje. Sprawca dnia i nocy, który doby pilnuje.


Słowotok miałem znów.  Ech, znów… Zdarza mi się często, o czym pisałem już w notce: “Słownik poprawnej reniferszczyzny…;-)“. To bardzo zabawne, ale i męczące… Kiedy nie można z tego powodu zasnąć do białego rana, przestaje byś śmiesznie, choć śmiesznie się zaczyna. Słowo za słowem, obraz za obrazem i kocioł taki, że mózg paruje. Dosłownie. Codziennie [...]


Dzisiejszej nocy miałem słowotok… Dopadł mnie znienacka, co zdarza mi się (niestety) dość często i nie pozwala zmrużyć oka do białego rana. Zaczęło się od rozważań nad wyczerpaniem reniferów, corocznym gonieniem po całym globie, aby rozwieźć miliony prezentów i na tę okoliczność nawiedził mnie kretyński dowcip: Przychodzi renifer do Świętego Mikołaja… – Miki? – Tak [...]



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.